A A+ A++

– Na zebraniach z wyborcami ubiegająca się o urząd wójta gminy Kraśniczyn Anna Mróz wraz ze swoimi kandydatami na radnych miała rozdawać uczestnikom miód i słodycze – doniósł nam jeden z Czytelników, pytając, czy to nie jest „kupowanie” wyborców. – Bzdura! Tylko raz, 8 marca, częstowaliśmy cukierkami, ale to był Dzień Kobiet, więc wypadało – wyjaśnia kandydatka.

W gminie Kraśniczyn o stanowisko wójta walczy troje kandydatów: Monika Grzesiuk – obecna wójt, Anna Mróz – wieloletnia radna powiatowa oraz ekswójt Jan Chorągiewicz. Kampania wyborcza trwa w najlepsze, wszyscy ubiegający się o urząd wójta jeżdżą od sołectwa do sołectwa na spotkania z mieszkańcami. Nie brakuje też donosów na poszczególnych kandydatów, a jeden z nich w ostatnich dniach trafił do naszej redakcji.

Jego autor przekonuje, że Anna Mróz na zebraniach wraz ze swoimi kandydatami do rady gminy mami wyborców miodem i słodyczami. – Ciekawe, czy te wydatki są pokrywane z pieniędzy komitetu wyborczego i czy nie jest to „kupowanie” głosów? – docieka.

Sama kandydatka, która startuje z „Trzeciej Drogi”, przyznaje, że 8 marca ona oraz ubiegający się o mandat radnego powiatu krasnostawskiego z tego samego komitetu Krzysztof Dudzik i Piotr Raczkowski częstowali panie cukierkami, ale to był Dzień Kobiet i wypadało. – Jeśli chodzi o miód, to jeden z panów przyniósł dosłownie miniaturki. Zdarzyło się to tylko raz, właśnie też 8 marca – przyznaje Anna Mróz.

– Staram się prowadzić spokojną kampanię, nikogo nie atakuję, nie obrzucam błotem, nie mówię nic złego na swoich kontrkandydatów. I tak będzie aż do ciszy wyborczej. Spotykam się z mieszkańcami i rozmawiam o codziennych ich problemach, o tym co należy w gminie zrobić, żeby wszystkim żyło się lepiej. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Jestem za uczciwą walką, a o tym, kto zostanie wójtem gminy, niech zdecydują wyborcy.

Anna Mróz przekonuje, że do startu w wyborach samorządowych namówili ją mieszkańcy gminy. – Długo się zastanawiałam, ale wiele osób zachęcało mnie do kandydowania, by odmienić gminę. Pytali mnie, dlaczego na terenie gminy Kraśniczyn powiat krasnostawski nie inwestuje w drogi, a robi to w innych gminach? Ostatnio mieszkańcy Franciszkowa bardzo żalili się na stan drogi powiatowej, że jeżdżą po dziurach. Rozmawiałam z nimi blisko dwie godziny i cały czas poruszaliśmy bieżące problemy. To najlepszy dowód, że w naszej gminie jest jeszcze wiele do zrobienia – dodaje Anna Mróz. (d)

News will be here

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułOstatni dzwonek na zapisy do przedszkoli! Nabór tylko do jutra do 15:00
Następny artykułMałe dzieci chodziły po parapecie na czwartym piętrze i wołały mamę. Dramatyczna akcja w Kraśniku