A A+ A++

Notowania ropy naftowej rozpoczęły bieżący rok sporą zmiennością notowań. Niemniej, po kulminacyjnej środowej zwyżce, od wczoraj na rynku tym jest nieco spokojniej, a notowania ropy dziś rano delikatnie rosną. Czwartkowa sesja zakończyła się na rynku ropy naftowej spadkami, za co odpowiadały dane z raportu Departamentu Energii, dotyczącego zapasów paliw w USA, jak również uspokojenia nastrojów wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Wczoraj na pierwszy plan zdecydowanie wybił się raport dotyczący zapasów paliw w USA. Cotygodniowa publikacja pojawiła się z jednodniowym opóźnieniem, co wynikało z braku sesji 1 stycznia. W raporcie podano, że zapasy ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu spadły o 5,5 mln baryłek, co jednak już nie zaskoczyło, biorąc pod uwagę fakt, że dzień wcześniej Amerykański Instytut Paliw oszacował spadek zapasów na ponad 7,4 mln baryłek.

Natomiast zaskoczeniem okazały się dane dotyczące zapasów benzyny i destylatów – w obu przypadkach nastąpił bowiem wzrost o ponad 10 mln baryłek. O ile wygenerowały one delikatną presję spadkową wczoraj, to warto pamiętać, że spadek popytu na paliwa w okresie około nowego roku ma uzasadnienie i na razie ten odczyt trzeba traktować jako wyjątek – dopiero kolejny podobny odczyt mógłby być potwierdzeniem trwalszego osłabienia popytu na paliwa w USA.

Pojawiła się także szansa na uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Amerykański Sekretarz Stanu potwierdził bowiem, że ma zamiar złożyć wizytę, mającą na celu zapobieżenie rozprzestrzenieniu się konfliktu w Strefie Gazy.

Niemniej, dziś na rynku ropy warto będzie śledzić wycenę dolara, która zapewne wpłynie na sytuację na rynkach surowcowych pod koniec tygodnia. Na 14:30 zaplanowany jest odczyt danych z rynku pracy USA, który może wpłynąć na kolejne decyzje Fed ws. stóp procentowych.

PALLAD

Spadkowa seria notowań palladu.

Notowania palladu w ostatnich dniach nieustannie zniżkują. Cena tego kruszcu ma za sobą już osiem spadowych sesji, a dziś kolejna sesja rozpoczęła się od presji spadkowej. W rezultacie, o ile dwa tygodnie temu notowania palladu poruszały się powyżej poziomu 1200 USD za uncję, obecnie oscylują w okolicach 1020 USD za uncję.

Warto mieć jednak na uwadze, że ruch ten jest w dużym stopniu odreagowaniem po przedświątecznym rajdzie notowań palladu w górę, z rejonu 920 USD za uncję do okolic 1220-1230 USD za uncję. Wzrostowy ruch z pierwszej połowy grudnia wynikał w dużym stopniu z rozszerzenia sankcji narzuconych przez Wielką Brytanię na surowce sprowadzane z Rosji. Rosyjska spółka Norilsk Nickel odpowiada za aż 40% globalnego wydobycia palladu – i co prawda na razie nie została bezpośrednim celem sankcji, jednak zacieśniające się restrykcje wokół Rosji budzą obawy także wokół tego metalu.

Niemniej, 2023 rok był dla palladu ogólnie słaby – cena tego kruszcu spadła o 39%, co jest najgorszym rocznym wynikiem od 2008 roku. Wszystko za sprawą obaw o spadek popytu na pallad ze względu na zmiany na rynku motoryzacyjnym. Pallad jest bowiem wykorzystywany przede wszystkim w produkcji katalizatorów samochodowych, więc rosnąca konkurencja ze strony samochodów elektrycznych budzi obawy o mniejszą użyteczność tego metalu w kolejnych latach.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułOrszak Trzech Króli przejdzie przez Białystok. BKM zmienia trasę 12 linii, będą utrudnienia w ruchu
Następny artykułKompletnie pijany 35-latek pojechał zatankować samochód. Na stacji spotkał się z policją