A A+ A++

W ostatnim tygodniu wakacji placówki oświatowe z terenu gminy Końskie bardzo intensywnie organizacyjnie przygotowują się na rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Prace remontowe i porządkowe muszą się zakończyć na czas, a od września mechanizm działania jednostek ma być bez zarzutu. W tym momencie zarządcy szkół i przedszkoli są skupieni m.in. na organizacji posiłków szkolnych i logistyce z tym związanej. Część z nich będzie prowadzić catering wewnętrzny.

REKLAMA


Przez kilka lat stołówki nie cieszyły się przesadną sympatią uczniów, ale obecnie się to zmienia i coraz chętniej dzieci, jeśli tylko jest taka możliwość, korzystają ze zbiorowego żywienia. Odpłatność za zupę i drugie danie w tym przypadku jest niewielka, skorzystać z  usługi można w każdej placówce, jednak nie każda przygotowuje je na miejscu.

REKLAMA

-,,Kluczem do odpowiedzi na pytanie czy wszędzie można, jest dzisiejszy zbiór przepisów dotyczących sposobu w jaki można przygotowywać posiłki w żywieniu zbiorowym. Normy HACCP-owskie narzucają bardzo kosztowne rozwiązania i one są zarówno od strony technicznej i inwestycyjnej rzeczywiście wymagające, ale potem też rodzą koszty osobowe. Dlatego my prowadzimy coś w rodzaju cateringu wewnętrznego. W części naszych obiektów posiłki są przywożone i rozdzielane, czasem podgrzewane, jeżeli potrzeba. Ponieważ mamy kilka takich obiektów, których kuchnie zostały gruntownie przebudowane, spełniają normy HACCP-owskie i mogą ugotować, przygotować, znacznie więcej posiłków niż wynika to z potrzeb samej szkoły.” – mówi burmistrz miasta i gminy Końskie Krzysztof Obratański.

Za przykład podać można Szkołę Podstawową nr 2 w Końskich, która przygotowuje ok. 240 posiłków, Szkołę Podstawową nr 1 przygotowującą 230 dań, Przedszkole nr 4 ok. 200, Przedszkole nr 3 ok. 110. W niektórych miejscach przedszkola wytwarzają obiady wyłącznie w takiej ilości, jaka jest im potrzebna.

Władze oświaty w gminie Końskie będą chciały w kolejnym roku prosperować dalej w taki sposób, aby większe szkoły zaopatrywały w posiłki szkoły mniejsze. W miejscach gdzie potrzeba jedynie kilkudziesięciu dań dziennie, budowa zaplecza gastronomicznego spełniającego wszelkie wymogi Sanepidu, jest nierentowna, a niekiedy w tych warunkach wręcz niemożliwa.

-,,Jest to rzecz dosyć kosztowna inwestycyjnie, i na dodatek ma apetyt na pomieszczenia. Dlatego, że te normy przewidują rozdzielenie funkcjonalne ciągów brudnych, czystych, odrębne szatnie dla personelu kuchennego, odrębne toalety dla personelu kuchennego, i to jeszcze w zależności od tego czym się ten personel zajmuje, czyli z innych szatni, z innych toalet maja korzystać pracownicy, którzy zbierają naczynia, sztućce po posiłkach, z innych pomieszczeń ci, którzy przygotowują posiłki. To dla bezpieczeństwa higienicznego, ale to oznacza, że tych pomieszczeń naprawdę dużo potrzeba i nie w każdym budynku jesteśmy w stanie to wygospodarować. Więc tam gdzie tych posiłków jest wydawane kilkanaście, kilkadziesiąt, utrzymamy ten system cateringu.„- wyjaśnia burmistrz.

Takie rozwiązanie jest najbardziej korzystne finansowo zarówno dla oświaty, jak i dla rodziców, ponieważ zapłacą wyłącznie równowartość ,,wsadu do garnka”, bez  kosztów roboczych, transportu i tym podobnych. 

Oczywiście przed 1 września niemal we wszystkich gminnych jednostkach edukacyjnych trwają też mniejsze i większe remonty oraz prace konserwatorskie.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułNa Horyzoncie – Rozmowa (Marek Walczak, Krzysztof Kozyra)
Następny artykułZnamy nominacje do Angelusa. To najlepiej opłacana nagroda literacka w Polsce